Jak to poszedłem na Europejski Kongres Gospodarczy, a skończyłem wśród studenckiej braci.

Łukasz Flak        17 maja 2017        2 komentarze

Przyszedł maj. Z łezką w oku wspominam te czasy, gdy o tej porze roku zmierzałem na maturę alejkami obsypanymi wiosennymi kwiatami. No ale te czasy niestety już minęły. Za to od paru lat jakąś prawidłowością jest, że w maju szczególnie dużo chodzę po korytarzach centrów konferencyjnych (kwiatów tam nie uświadczysz 🙁 ). Nie inaczej było i w tym roku!

W dniach 10-13 kwietnia w Katowicach odbył się Europejski Kongres Gospodarczy. Jak reklamują go organizatorzy, jest to: „największa impreza biznesowa w Europie Centralnej”. Po takiej reklamie nie mogłem więc odmówić sobie przyjemności wzięcia w nim udziału (przekonało mnie dobrze kojarzące się słowo: „impreza” 🙂 ). Właściwie to z Kancelarii mógłbym udać się na niego w kapciach, bo Spodek i centrum konferencyjne jest tuż, tuż. Przyznam jednak, że tych kapci nie testowałem, bo panowie ochroniarze wokół Spodka wydawali się tacy, jakby to ująć… bez poczucia humoru.

Niech nie zmylą Cię te "sale balowe". To była poważna impreza biznesowa.

A co na kongresie? Cóż się tam nie działo, trudno opisać (a jeszcze trudniej to jest opisać to co się tam działo ! 🙂 ). Panele dyskusyjne, wywiady, konferencje, hostessy, prezentacje, tony ulotek, hektolitry kawy, telewizja, radio prasa… „lub czasopisma”.  🙂

Szczególnie jeden panel dyskusyjny zapadł mi w pamięć, jako bardzo interesujący (pewnie dlatego, że dotyczył mojej działki, a tak naprawdę to były nudy i flaki z olejem), a mianowicie: „Restrukturyzacja rozwojowa przedsiębiorstw w praktyce”. Prezesi zarządów największych polskich spółek opowiadali w jego ramach o swoich doświadczeniach związanych z takim prowadzeniem działań restrukturyzacyjnych, które w krótkim czasie z biznesowego karzełka zagrożonego widmem upadłości, mogą stworzyć podmiot należący do europejskiej elity w swojej branży.

W restrukturyzacji tego rodzaju chodzi zatem o to, by nie była ona „kroplówką”, lecz narzędziem rozwoju biznesu. Choć skala problemów napotkanych przez prelegentów była nieporównywalnie większa niż u moich Klientów, to jednak w założeniu, wdrożone działania restrukturyzacyjne nie odbiegały daleko od tych, które sam stosuję w codziennej praktyce.

Np. ocena przesłanek warunkujących rozpoczęcie restrukturyzacji (np. przekształcenie spółki, podział struktury itp.), była właściwie w 100% zbieżna z moimi doświadczeniami. Różnica była jedynie w skali problemów (tj. te problemy dało się zdefiniować cyfrą większą o parę zer od tych, z którymi zwykle się spotykam).

Ale nudne zdjęcie. Aż ciężko wymyślić jakiś podpis.

Swoimi doświadczeniami w ramach panelu podzielili się CEO: Agencji Rozwoju Przemysłu S.A., Ursus S.A., Warszawskich Zakładów Mechanicznych S.A. i Przewozów Regionalnych sp. z o.o. . Trzeba przyznać, że w niektórych aspektach panel ten pomógł mi „złapać” nową perspektywę odnośnie własnych działań. Było to bardzo pouczające.

No a w zeszły piątek…. jak co roku…. przyszedł czas na WebLex Meeting! Jak zawsze w Hotelu InterContinental w Warszawie zebrała się masa uśmiechniętych ludzi, którzy mają określoną wizję rozwoju własnego biznesu. Spotkanie było bardzo udane – i to nie tylko z uwagi na ciekawe prelekcje oraz np. możliwość poznania kolegów po fachu, prowadzących kancelarię w Kijowie – ale także ze względu na taki widok z sali konferencyjnej, gdzie odbywała się impreza.

Jeśli nie poznajesz, to podpowiem Ci, że to nie jest rakieta Saturn V na wyrzutni :)

A propos imprezy to wieczorem cofnąłem się w czasy trochę tylko późniejsze niż maturalne, bo przypadkiem załapałem się na juwenalia na UW. Były koncerty, kiełbasy z grilla i różne takie. 🙂 A kto był gwiazdą wieczoru? Ludzie którzy o maju i wiośnie wiedzą wszystko… a właściwie są wiosną wcieloną, czyli…. Łąki Łan ! 🙂

Na zakończenie – jeśli po przeczytaniu tego wpisu jeszcze cały czas brakuje Ci impulsu, żeby od czasu do czasu znaleźć się na jakiejś ciekawej konferencji, zerknij proszę na ten wpis z zeszłego roku.

{ 2 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Leszek Bloch Maj 18, 2017 o 08:21

Taki maj to rozumiem ! 🙂

Odpowiedz

Łukasz Flak Maj 18, 2017 o 22:59

A to dopiero połowa miesiąca. Aż strach się bać co będzie dalej 🙂

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: