Podsumowanie konferencji – czyli czemu strach na wróble stoi na środku pola?

Łukasz Flak        21 maja 2016        Komentarze (0)

Czy to Ty na polu?Jest taka teoria, która mówi o zakresie postrzegania przez człowieka otaczającej go rzeczywistości. To teoria pola (nie mylić z fizyczną kwantową teorią pola 🙂 ). Twierdzi ona mniej więcej tyle, że człowiek nigdy nie będzie miał pełnego obrazu pola, kiedy stanie na jego środku. Zawsze zwrócony jest w którąś stronę i obejmie wzrokiem najwyżej jego połowę. Jeśli więc chce zobaczyć całość, to nie ma innego wyjścia – musi stanąć na miedzy (niezależnie od tego czy wymierzona była z dokładnością do trzech palcy, czy też nie 🙂 ).

Piszę o tym dlatego, że prowadząc kancelarię, często zapominam o takiej właśnie chwili refleksji i przyjrzeniu się działaniom własnym, współpracowników, oraz klientów z pewnej perspektywy. Skupiając się na bieżących zadaniach nie mam po prostu czasu, aby złapać odpowiedni dystans do siebie i stawianych przede mną w życiu zawodowym zagadnień. Na pewno również Ty prowadząc przedsiębiorstwo masz podobne odczucia.

Okazją do takiego właśnie, odmiennego spojrzenia na własne działania, są wszelkiego rodzaju konferencje, które pozwalają także na pogłębienie wiedzy oraz nawiązanie nowych znajomości.

W ubiegłym tygodniu miałem niebywałe szczęście, bowiem deptałem miedzę aż dwukrotnie i to w tak wydawałoby się mało rolniczym miejscu, jak centrum Warszawy. Chciałem opowiedzieć Ci w paru słowach o tych dwóch wydarzeniach, choć nie będzie to pełne sprawozdanie, a jedynie krótkie wskazanie najciekawszych idei na nich przestawianych.

Zaczęło się sobotę (a właściwie to już w piątek wieczorem 🙂 ) na web.lex Meeting, zorganizowanym przez Rafała Chmielewskiego (guru marketingu prawniczego). Jest to impreza cykliczna, na której miałem przyjemność być po raz pierwszy, ale wiem już, że będę na nią wracał także w przyszłości.

[autorem tego i poniższego zdjęcia jest pan Ireneusz Kowal – zobacz profil >>]

„Głównym daniem” w ramach Meeting-u było szkolenie zorganizowane w hotelu Intercontinental, którego tematem przewodnim było zarządzanie zespołem w przedsiębiorstwie. Szkolenie poprowadził w świetnym stylu Paweł Królak z Corazlepszafirma.pl.

Jak się jednak okazało w jego toku w znacznym zakresie dotyczyło ono nie tylko zasad prawidłowego zarządzania zespołem, ale także implementacji metod optymalizacji działania firmy. Choć w trakcie szkolenia ten termin nie pojawił się ani razu, to prelegent wielokrotnie odwoływał się do dobrze znanych mi narzędzi Lean managment, dlatego czułem się jak na „własnych śmieciach”. 🙂

Z ciekawostek, które pojawiły się w ramach szkolenia na szczególną uwagę zasługiwała natomiast kwestia analizy skuteczności motywowania pracowników przez pieniądze. Czy wiesz, na przykład, że prowadzone obecnie badania wskazują, że systemy prowizyjne obowiązujące w większości polskich (i nie tylko polskich) przedsiębiorstw znacząco demotywują (!) pracowników? Dodatkową korzyścią dla konkurencji z ich stosowania jest także znaczne pogorszenie jakości wykonywanej przez nich pracy.

W tym kontekście przedstawiona została koncepcja zbudowania w firmie bardzo wydajnego zespołu pracowniczego, z całkowitym wyeliminowaniem prowizji (także w działach, wydawałoby się tak mocno związanych z takim sposobem wynagradzania, jak dział sprzedaży!). Rozwiązania tego rodzaju są już z powodzeniem stosowane, co zostało udokumentowane licznymi przykładami. Warto się więc zastanowić nad ich wprowadzeniem w firmie, bowiem umiejętne wykorzystanie tej koncepcji przy tworzeniu regulaminów wynagradzania w przedsiębiorstwie pomoże rozwinąć skrzydła zarówno firmie, jak i jej pracownikom.

 

We wtorek uczestniczyłem natomiast wraz z zespołem Kancelarii Derek/Flak w konferencji dotyczącej optymalizacji działalności w szpitalach i placówkach medycznych – „Lean w medycynie” (strona konferencji: www.leanhealth.pl). Przedstawiciele naszej Kancelarii w toku konferencji służyli uczestnikom także konsultacją w zakresie optymalizacji księgowej, optymalizacji podatkowej i prawnej działania zakładów medycznych. W konferencji brali udział także specjaliści naszej Kancelarii z dziedziny Lean management.

Konferencja odbyła się w nowoczesnym centrum konferencyjnym Adgar Plaza. W jej toku, oprócz wystąpień świetnych prelegentów oraz bardzo rozwijających warsztatów Lean management, na szczególną uwagę zasługiwało końcowe, inspirujące wystąpienie Marka Forkuna.

   Lean w medycynie - fot. Jakub Kocjan

Mark jest osobą, która na optymalizacji procesów w przedsiębiorstwach zjadła zęby. Pochwalił się on wynikami, jakie osiągnięte zostały stosując odpowiednie narzędzia optymalizacyjne w szpitalach. A wyniki te są bardzo pouczające. Oto zmiana zarejestrowana po przeprowadzeniu projektu w ramach którego zastosowano metody optymalizacyjne:

– pielęgniarki VMMC spędzają 95% czasu z pacjentami w porównaniu z 35% w przeciętnym szpitalu,

– czas otrzymywania wyników z laboratorium skrócił się o 85%,

– koszty z tytułu odpowiedzialności zawodowej spadły o 48,9%,

– zaległości w zapłacie należności dłuższe niż 90 dni spadły o 74%,

– zmiany w klinice chorób kręgosłupa: powierzchnia zmniejszyła się o 78%, zatrudnienie o 28%, a dochód wzrósł o 56%,

– koszty dostaw materiałów medycznych zmniejszyły się o 1 milion dolarów rocznie.

 

Cóż… robi to wrażenie! Nic dziwnego, że Mark w swym wystąpieniu wskazywał, że optymalizowanie działalności szpitali powinno być nakazane ustawowo (!), a lekarzy którzy nie stosują metod optymalizacyjnych powinno wsadzać się do więzienia. 

Przecież każdy dodatkowy błąd lekarski, występujące zakażenie, czy konieczność oczekiwania na miejsce w szpitalu, to jakiś ludzki dramat. Czasami kończący się on nawet niepotrzebną śmiercią pacjenta… której można byłoby uniknąć stosując metody Lean management.

I na tym chciałbym skończyć to krótkie podsumowanie zeszłotygodniowych konferencji.

 

A wracając do pytania postawionego w tytule wpisu – dlaczego strach na wróble stoi na środku pola?

Odpowiedź jest prosta: bo może! 🙂 Nie musi bowiem objąć całego pola oczami namalowanymi flamastrem na szmacianej głowie. Wystarczy, że jest dobrze widoczny z jego całej powierzchni.

A czy Ty możesz sobie pozwolić na to by nie mieć obrazu całości swego przedsiębiorstwa i trwać w nim jak strach na wróble?

Myślę że odpowiesz sobie na to pytanie przecząco. Dlatego zachęcam Cię gorąco, abyś miał lepszy ogląd sytuacji w firmie i rozwijał się, przynajmniej od czasu do czasu biorąc udział w jakiejś wartościowej konferencji branżowej… a jeszcze lepiej poświęconej optymalizowaniu działalności firm 🙂

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: